Palatum & Szałpiw – Beatrice

Home / Degustacje / Palatum & Szałpiw – Beatrice

Po niesamowitej przygodzie przeżytej z Bloody Belfegor, postanowiłem sprawdzić jak Browar Szałpiw radzi sobie w kooperacjach. W komórce znalazłem Beatrice – Biere de Garde z dodatkiem kwiatów czarne bzu i skórki bergamotki, uwarzony z warszawskim Browarem Palatum. Jest to nie lada gratka, ponieważ Palatum swoje piwa leje tylko do kegów, więc ta butelka to taki trochę „Święty Graal”.

Palatum & Szałpiw - Beatrice
Palatum & Szałpiw – Beatrice

Wygląd: Jasny bursztyn, idealnie klarowne. Obfita, biała, drobno i średnio pęcherzykowa piana jest trwała, znikając nie pozostawia koronki na szkle.

Aromat: Na pierwszym planie wyraźna nuta bergamotki, podobna troszkę do herbaty Earl Gray. W tle delikatny kwiatowy aromat z subtelną belgijską fenolowością.

Smak: Wysycenie średnie, delikatnie musujące. W smaku bardzo przypomina piwa w style Saison. Z jednej strony owoce oszukują kupki smakowe, sugerując słodycz,  ale prawda jest taka, że jest do bólu wytrawne, przez co niesamowicie orzeźwiające. Nie zapominajmy, że jest 8,6% alkoholu, więc ekstrakt początkowy na pewno był solidny. Goryczka jest niska do średniej, podnosi tylko odczucie wytrawności. W smaku wyczuwalny czarny bez, jeśli ktoś wąchał, to będzie wiedział o co chodzi. Na finiszu pojawia się wyraźna, mega cytrusowa bergamotka. Alkohol delikatnie rozgrzewa w przełyku.

W Beatrice pierwsze skrzypce grają bergamotka połączona z kwiatem bzu. Piwo jest zaskakująco pijalne, a użyte dodatki z nudnego, tradycyjnego stylu, uczyniły nie lada gratkę.

Styl: Biere de Garde
Ekstrakt: –
Alkohol: 8,6% obj.
IBU: –
Data ważności: 30.09.2017
Niepasteryzowane, niefiltrowane, refermentowane w butelce

Skład: woda, słody jęczmienne, chmiel (Marynka), dodatki (cukier, kwiat czarnego bzu, skórka bergamotki), drożdże